← Klub
Wiliński, zadymiarz klubuZadymiarz

Wiliński

Wchodzi na boisko i obrona rywala natychmiast ma problem: nie da się przewidzieć, co zrobi za sekundę.

Ma w nogach rzeczy, których reszta drużyny nie ma nawet w planach: skoki, piętki w skoku, zwody nieprzewidziane w żadnym podręczniku. Obrońcy gubią się w tym kompletnie i byłaby to taktyka doskonała, gdyby w całym tym zamieszaniu raz na jakiś czas nie gubił się razem z nimi.

Napadzior z krwi i kości, ale z cechą, która w tej drużynie uchodzi za egzotyczną: woli podać, niż strzelić. Podnosi głowę, szuka lepiej ustawionego kolegi — najchętniej Wysockiego, który akurat na tę okoliczność zgłasza swoje położenie na cały orlik. Gdybyśmy liczyli asysty, tabela strzelców wyglądałaby zupełnie inaczej i on byłby w niej wysoko.

Teoria zakłada, że mając pustą bramkę z metra, też poszukałby podania. Praktyka jak dotąd tej teorii nie obaliła — ale skoro z tego zamieszania regularnie robią się sytuacje bramkowe, nikt specjalnie nie naciska.

Rola
Napastnik, w praktyce rozgrywający
Technika
Piętka w skoku i cała reszta
Nieprzewidywalność
Maksymalna. To atut
Asysty
Gdyby je liczyć — czołówka
Podania
Zawsze. Bez wyjątku
Ulubiony adresat
Wysocki
Pusta bramka
Też poszuka podania